3 IX 2008
Serdecznie pozdrawiam z mojego nowego kraju, którym od końca września jest Boliwia.
W tak krótkim czasie zdążyłam już wiele zrobić. Wraz z siostrą Maksymilianą byłyśmy w Tapacati skąd pieszo udałyśmy się na wesele do jednej z wiosek położonej niedaleko szczytu. Ich jedzenie okazało się dobre, choć ciunio było prawie czarne a mięso dość twarde. (...) Następnego dnia pojechałyśmy z klerykiem Oskarem samochodem do innej wioski, dużo bardziej oddalonej i wyżej położonej, bo na 4000 m.n.p.m, ale do której był dojazd.
Najwspanialsze są tu dzieci - bardzo szczere i ciekawe, to one dały mi niezapomnianą lekcję casteliano.
Teraz jestem w mieście i do końca miesiąca zostanę tu na nauce języka. Pisze z domu Werbistów w Cochababbie i niestety klawiatura nie pozwala na polskie znaki.
17 IX 2008
Wczoraj odwiedziłam bogaty biurowiec, tutaj panują skrajne warunki bytowe - bogactwo i przepych, a w innych miejscach nędza. Trzeba się odnaleźć w każdej sytuacji, ale w przepychu czuję się jak w klatce, a w ubóstwie gór jestem jak wolny ptak i tryskam szczęściem.
Nie umiem się doczekać ponownego spotkania z tym prostym, szczerym wioskowym społeczeństwem.
22 IX 2008
(...) Gdy tylko mam dostęp do internetu zerkam ze swej strony na stronkę oazowa i dziś się nieco zdziwiłam, kto był to wie, a ten kto nie był niech wejdzie Nawet się ucieszyłam.
Już tylko cztery dni i na wioski, 30 września w Tapacari będzie duże święto Matki Boskiej na które przyjeżdżają ludzie nawet z Kanady - niewiarygodne, że ta biedna, niewielka górska wioska jest tak ważnym miejscem w kulcie maryjnym, więcej się dopiero dowiem, bo i o tym do niedawna nie miałam pojęcia.
Ciocia Ola (siostra Maksymiliana) dziś mi powiedziała, że zaraz po tym świecie mam zacząć prowadzić grupę dzieci, nie mam zielonego pojęcia jak to zrobić z tak niewielka znajomością języka, ale podobno Oscar stwierdził, że dzieci mnie wszystkiego nauczą, a ja mu wierzę i ufam w pomoc Ducha Świętego.
Bardzo serdecznie wszystkich pozdrawiam i zapewniam o codziennej modlitwie za nasza oazę, na razie jeszcze w języku polskim, ale kto wie, może w net w Castellano (po hiszpańsku)
25 IX 2008
Dziś ponownie piszę z domu Werbistów, ponieważ wraz z ojcem Jerzym jedziemy do Tapacari. Ma po nas wkrótce przyjechać kleryk Oskar - rdzenny Indianin, urodzony 5000 m. n. p. m. Jest naprawdę wspaniałym człowiekiem i bardzo mi przypomina JPII, ale oczywiście o tym nie wie. Spotykam tu naprawdę wielu wspaniałych , a nawet świętych ludzi. Serdecznie pozdrawiam.
Mamy przyjemność oznajmić, iż udostępniony został nowy dział serwisu Nasza Oaza, w którym będzie można znaleźć tapety na wirtualny pulpit swojego komputera.
Aktualnie odwiedzającym udostępnione zostały 62 tapety w 5 rozmiarach: 640x480, 800x600, 1024x768, 1280x960 oraz 1600x1024 [px].
Mamy nadzieję, że nasze tapety przypadną odwiedzającym do gustu - w przypadku gdyby się tak nie stało, zachęcamy do przesyłania własnych zdjęć na adres naszaoaza [@] gmail.com. (wymagania: rozmiar dłuższego boku minimum 1024[px]; format JPEG - zapisany w dobrej jakości; osoba wysyłająca zdjęcie musi być jego autorem; wymagane jest podanie swojego imienia, nazwiska oraz miasta; zdjęcie nie może być portretem ani nie może ukazywać sylwetek ludzi; autor musi wyrazić zgodę na publikacje zdjęcia oraz na jego ewentualną obróbkę; zdjęcie musi być zaakceptowane przez administratora - wysłanie zdjęcia nie gwarantuje jego publikacji).
Niech ten niewielki dział będzie przedsmakiem dla naszych Internautów, gdyż w planach (jak i w czynach) mamy jego modernizację - prace w wakacyjnym zaciszu trwają.
Pragniemy wyrazić radość z faktu iż grupa Internautów odwiedzających naszą witrynę stale się powiększa - nie tylko względem ilości odwiedzin, ale i rozmieszczenia Internautów na mapie Polski.
Odwiedzający nas goście pochodzą z wszystkich województw Polski (16) - gdzie 67,56% (-1.40%) to Internauci ze Śląska, reszta mieszka w pozostałych województwach Polski, lub za granicą naszego kraju.
Prezentujemy listę niektórych miast,
których mieszkańcy odwiedzili Naszą Oazę (122 [+21]):
Fenomenem Ruchu Światło-Życie jest fakt, że trwa niewzruszenie już od lat, rozwijając się przyciąga coraz to nowe rzesze młodych ludzi poszukujących swego miejsca w świecie. Dziś - gdy tak wiele mówi się o miłości - uczy bezinteresownie kochać drugiego człowieka; tego, który jest tuż obok, a przez to prowadzi do Boga, który jest samą Miłością.